Warszawski sąd podtrzymuje areszt dla Ziobry. Były minister mówi o „politycznej zemście”

05.07.2026


Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, podejrzanego w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Orzeczenie zapadło po wielogodzinnym posiedzeniu, podczas którego obrona składała liczne wnioski formalne – m.in. o wyłączenie sędziów oraz o zawieszenie sprawy. Żaden z tych wniosków nie został uwzględniony. Zażalenie rozpoznawał trzyosobowy skład: sędziowie Adam Chocholak, Danuta Grunwald oraz Anna Szymacha-Zwolińska.

Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie, sędzia Anna Ptaszek, poinformowała, że część zarzutów wobec Ziobry uznano na tym etapie za niewystarczająco uprawdopodobnione. Jednocześnie – jak podkreśliła – sąd uznał za uprawdopodobnione najpoważniejsze zarzuty, te które dotyczą wyrządzenia znacznej szkody Skarbowi Państwa. W jej relacji spełnione zostały również wszystkie przesłanki stosowania tymczasowego aresztu, w tym obawa matactwa, ucieczki oraz ukrywania się. Sąd zaznaczył, że decyzja o areszcie nie przesądza o winie byłego szefa resortu sprawiedliwości; pisemne uzasadnienie ma zostać sporządzone w ciągu siedmiu dni.

Zbigniew Ziobro, który – jak wynika z przekazanych informacji – od początku maja przebywa w Stanach Zjednoczonych i nie uczestniczył w środowym posiedzeniu, ostro zareagował na decyzję sądu w oświadczeniach opublikowanych w serwisie X. Ocenił, że zarzuty wobec niego są „bezpodstawne i sfabrykowane”, a całe postępowanie ma być „polityczną zemstą” wymierzoną w niego. Według byłego ministra decyzja o utrzymaniu aresztu została podjęta „jeszcze przed rozpoczęciem posiedzenia”, a samo postępowanie przed Sądem Okręgowym miało – jak to ujął – „wyłącznie charakter fasadowy” i dostarczyło przykładów „nadużyć oraz podwójnych standardów”.

Polityk zakwestionował również bezstronność składu orzekającego. Wskazał, że jego obrońcy złożyli wniosek o wyłączenie sędzi Anny Szymachy-Zwolińskiej, ponieważ wcześniej uczestniczyła ona w utrzymaniu tymczasowego aresztu dla Marcina Romanowskiego w sprawie opartej – jak twierdzi Ziobro – na „tych samych zarzutach i tym samym materiale dowodowym”. Utrzymywał, że w jego sprawie nie chodzi o „bezstronną ocenę przesłanek procesowych, lecz o utrzymanie określonego składu orzekającego mimo istnienia oczywistych podstaw do jego wyłączenia”, co w jego ocenie rodzi podejrzenie „instrumentalnego kształtowania składu sądu pod z góry założony efekt”. Ziobro zapewnił, że „nie domaga się żadnego szczególnego traktowania”, żąda jednak – jak podkreślił – prawa do uczciwego procesu przed bezstronnym sądem, które jego zdaniem „zostało mu po raz kolejny odebrane”.